
23 lutego bieżącego roku jednomyślnie głosami widzów jak i jury zadecydowaliśmy, że w Belgradzie reprezentować nas będzie
Isis Gee. Przed polskimi preselekcjami Internet owładnął teledysk do
For Life. Wtedy nikt nie miał wątpliwości, że Isis wyrasta na faworytkę
Piosenki Dla Europy – Warszawa 2008. Mimo, iż amerykańska piosenkarka polskiego pochodzenia podczas krajowych eliminacji nie zaśpiewała
For Life tak czysto jak w oryginale, wszyscy obdarzyliśmy ją wielkim kredytem zaufania i postawiliśmy na jej głos.
Kompozycja
For Life ma predyspozycje do osiągnięcia sukcesu na 53. Konkursie Piosenki Eurowizji. Jest bowiem subtelną balladą, gdzie jej największą zaletą jest wokal piosenkarki. Porównując jednak oryginalną wersję utworu do tej wykonywanej na żywo, można odnieść wrażenie, że nie jest już to ta sama piosenka.
For Life śpiewane "live" traci swój smak i swoją moc.
Isis Gee momentami za bardzo stawia na siłę głosu. Artystka wręcz krzyczy, przez co jej wokal nie jest czysty i zatraca barwę. W dodatku na scenie można dostrzec, że w niektórych chwilach śpiewanie sprawia trudność naszej wokalistce. Oczywiście trzeba wziąć poprawkę, że nagłośnienie oraz sprzęt ma duży wpływ na występ. Na belgradzkiej scenie na pewno będą znakomite warunki do śpiewu. Każde niedociągnięcie będzie słyszalne.

Do półfinału
53. Konkursu Piosenki Eurowizji jest jeszcze trochę czasu. Mamy nadzieję, że Isis dobrze go wykorzysta i przećwiczy występ. Aby awansować do finału, nasza artystka musi zaśpiewać piosenkę delikatnie i zgodnie z oryginałem. Uważamy, że Isis powinien także wspierać chór, który by znacznie stonował głos wokalistki i pomógł zachować subtelny klimat ballady. Do tego elegancka biała suknia i skromna choreografia ze skrzypaczkami i awans do finału mamy w garści…
Zachęcamy do porównania wersji oryginalnej
For Life z tą śpiewaną na żywo:
Teledysk do For Life i występ podczas ostatniej promocji w Londynie >>>EUROWIZJA.COM.PL